Monthly Archives: Kwiecień 2013

Społeczeństwo się domaga!

Ja wiem, że już było o wiośnie w Siófok, prawie co roku jest, ale to jak z „Kevinem samym w domu” – co ja poradzę, jak społeczeństwo się domaga? W dodatku w tym roku wyjątkowo zgłodniałe kwiatków, bratków itd.

Na Węgrzech też się wiosna ociągała, ale gdy w Polsce szalały śnieżyce, tu padał deszcz i było raptem +1o st. C. Też jest wszystko spóźnione prawie o miesiąc i raczej nie zanosi się, bym się wykąpała w Balatonie podczas majówki, jak to zawsze miałam w zwyczaju. Bo rok temu było 30 st. C, a Balaton miał 21 st. C (pływałam w nim 2 maja). Teraz na majowy weekend zapowiadają 23 st. C. Balaton ma jak na razie 5 st. C i raczej się do kąpieli nie nagrzeje.

Będzie zatem komiks, bo o wiośnie pisać to trzeba być poetą.

Wiosenny Balaton zachwyca jak zawsze kolorem i przestrzenią.

Wiosenny Balaton zachwyca jak zawsze kolorem i przestrzenią.

bratki

Bratki w Siófok to jest dla mnie fenomen – zdaje się, że na rabatkach kwitną non-stop.

kaczka

Nawet kaczki są tutaj ładniejsze.

kwiatki

Może to egzaltacje natchnionej warszawianki, ale przysięgam, że tu wszystko kwitnie-kwitnie!

park

W siófockim parku jest tyle odmian roślin, że można się poczuć jak w ogrodzie botanicznym.

rybki

Jest też Ogród Japoński, a w nim staw. A w nim – wiosenne rybki!

Sió

Jaz na rzece Sió jest wciąż zamknięty, więc mimo podwyższonego stanu wód w okolicy, ta wciąż czeka na przyjęcie fali powodziowej.

stokrotki

Stokrotki, mlecze szaleją, jakby to była połowa maja.

zlocien

Po polsku to chyba złocień. Nie żebym wiedziała, jak sie nazywa po węgiersku.

zlote rybki

A to są na pewno złote rybki. I na pewno spełniają najskrytsze życzenia. Wystarczy przyjechać i poprosić.