Monthly Archives: Maj 2013

I znowu był długi weekend

Węgierski długi weekend – dodajmy na wstępie – czyli Zielone Świątki. Prócz niedzielnego święta wolny jest także poniedziałek, a nad Balatonem dodatkowo urządzane jest huczne otwarcie sezonu. Jest festiwal, zaczynają kursować statki, otwierają się wszelkie sezonowe biznesy i można poczuć, że lato zaczyna się na dobre.

Ja wcale nie żartuję, tu jest 35 st. C od początku maja, w Balatonie kąpałam się już wielokrotnie i trudno ten czas nazwać wiosną w naszym polskim rozumieniu. Tym bardziej że i noce są niewyobrażalnie ciepłe. Nie wiem, ile jeszcze muszę pomieszkać w tym kraju, żeby się przyzwyczaić, że bluza naprawdę nie będzie mi do niczego potrzebna.

Zielonoświątkowy festiwal (17 – 20 maja) odbył się w Siófok z pompą właściwą dla Letniej Stolicy Węgier. Na scenie od rana do nocy trwały występy, ale przyznam, że wieczorne koncerty mnie rozczarowały. Mimo że ściągnęli gwiazdy (w sobotę m.in. wystąpiła Belga), to słaby był dobór wykonawców do charakteru imprezy. Tu każdy przyszedł się pobawić, a nie odgrywać melomana. Bardziej biesiadny repertuar lepiej by się sprawdził.

Festiwal jak co roku ściągnął do Siófok tłumy.

Festiwal jak co roku ściągnął do Siófok tłumy.

Lepiej niż wieczorne gwiazdy sprawdziły się występy zespołów dziecięcych.

Lepiej niż wieczorne gwiazdy sprawdziły się występy zespołów dziecięcych.

Zwłaszcza że było przy czym biesiadować. Wokół sceny jak zawsze ustawiły się festiwalowe budki z węgierskimi przysmakami oraz trunkami. Kołacze, langosze, podpłomyki, kiełbaski, mięsiwa, piwo, wino, palinka – hulaj dusza, piekła nie ma! Do tego mnóstwo pięknych wyrobów rękodzielniczych: biżuteria, ceramika, wiklina… Nie zabrakło też atrakcji dla najmłodszych – stylowej karuzeli i festiwalowego placu zabaw. Że o zabytkowych autach nie wspomnę.

Karuzela tak łądnie się wkomponowała w nadbalatoński bulwar, że mogłaby tu zostać na stałe.

Karuzela tak łądnie się wkomponowała w nadbalatoński bulwar, że mogłaby tu zostać na stałe.

Dla dzieci przygotowano plac zabaw przypominający nieco tor przeszkód.

Dla dzieci przygotowano plac zabaw przypominający nieco tor przeszkód.

Balony i wata cukrowa też były, a jakże!

Balony i wata cukrowa też były, a jakże!

Taką Skodą Felicją przyjechać nad Balaton - czyż to nie marzenie?

Taką Skodą Felicją przyjechać nad Balaton – czyż to nie marzenie?

Festiwal festiwalem, ale zważywszy na cudną pogodę grzechem byłoby nie pogrillować z przyjaciółmi. A zatem kierunek: Daránypuszta! Nie ma fajniejszego miejsca do imprezowania niż palinkarnia Árpiego. Nie ma też lepszego od niego gospodarza i mistrza ceremonii, ale to już chyba najlepiej oddadzą zdjęcia. Dodam tylko, że w palinkarni trwają prace konserwacyjne przed kolejnym sezonem, gdy znów dojrzeją pierwsze owoce. Cała maszyna została rozkręcona na czynniki pierwsze, co oczywiście ja, walnięta na punkcie wszelkich maszyn, obserwuję z szaleńczym zachwytem. Ale o tym napiszę może innym razem, jak dostanę pozwolenie na zdradzanie takich kulisów.

Cała kompania w oczekiwaniu na pyszności rozsiadła się w drewutni.

Cała kompania w oczekiwaniu na pyszności rozsiadła się w drewutni.

Typowo węgierskim przysmakiem jest pieczony boczek przykrojony w formę kogucich grzebieni.

Typowo węgierskim przysmakiem jest pieczony boczek przykrojony w formę kogucich grzebieni.

Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny i one też dostarczają witamin na stół!

Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny i one też dostarczają witamin na węgierski stół!

Árpi wie, że w grillowaniu jest niedościgniony - to jest teatr jednego aktora.

Árpi wie, że w grillowaniu jest niedościgniony – to absolutnie jest teatr jednego aktora.

Warto było czekać, oj warto...

Warto było czekać, oj warto…

Po grillu rewizyta u sąsiadów, u których właśnie urodziły się gąski.

Po grillu rewizyta u sąsiadów, u których właśnie urodziły się gąski.

Na gęsie udka i wątróbki przyjdzie poczekać do listopada.

Na gęsie udka i wątróbki przyjdzie poczekać do listopada.

Piętnastu gęsich słodkich maluchów pilnuje prawdziwy pies pasterski.

Piętnastu gęsich słodkich maluchów pilnuje prawdziwy pies pasterski.

A Mistrz Ceremonii w końcu może zasłużenie odpocząć.

A Mistrz Ceremonii w końcu może zasłużenie odpocząć.


Dzień Zwycięstwa, czyli łupy z wyjazdu

Majówka udała się nad wyraz dobrze. Wbrew mym obawom temperatura powietrza przekraczała 35 st. C, a Balaton miał 20 st. C, więc znów pobiłam rekord kąpiąc się tym razem 28 kwietnia po raz pierwszy.

Jeśli na Węgry przyjechali w tym czasie jacyś obcokrajowcy, to byli to Polacy, Polacy i jeszcze raz Polacy. Ja wiem, że HelkaTours prężnie działa, ale że aż tak?

Spotkałam parę ekip stałych sprawdzonych klientów, jak też tych zupełnie nowych. Wśród miliona tematów nieustannie jednak powracał jeden – dotyczący węgierskich specjałów. Co warto przywieźć, jak się nazywa, które najlepsze…

Podczas degustacji węgierskiej palinki prosto od producenta był czas na wiele cennych podpowiedzi. I prócz palinki do koszyczka trafiło sporo smakołyków.

Tak się można obłowić na węgierskich wojażach. Fot. Grzegorz Lizner (podziękowania!).

Tak się można obłowić na węgierskich wojażach.  Fot. Grzegorz Lizner (podziękowania!).